Nieśmiertelni - Jedziemy Na Jednym Wózku

Forum Osób Dializowanych i Po Przeszczepie Nerki
Teraz jest 12-12-2017, 11:41

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Nie określono
 Tytuł: Hej
PostNapisane: 06-12-2017, 14:23 
Offline

Dołączył(a): 06-12-2017, 13:59
Posty: 3
Witam wszystkich Nieśmiertelnych. Jestem Marta.
Jestem przyjaciółką osoby, której w wieku 31 lat przestały pracować nerki. Moje słownictwo oraz brak wiedzy proszę od razu wybaczyć, ponieważ kompletnie temat jest mi nieznany. Mój przyjaciel trafił do szpitala z ostrym zapaleniem trzustki, po czym okazało się, iż nie da się również uratować nerek. Jest dializowany od około 6 tygodni 3 razy w tygodniu. W poniedziałek miał robioną przetokę, wczoraj zrobili mu tylko połowę dializy, ponieważ prawdopodobnie pojawił się u niego zakrzep, wykupił zastrzyki. Ciężko jest mi powiedzieć cokolwiek więcej. Mam nadzieję, że z przetoką się wszystko uda. Teraz jest bardzo osłabiony, może jutro będąc na dializie dowie się czegoś więcej. Przyjaciel psychicznie czuje się strasznie, nie radzi sobie z sytuacją, nie chcę aby ktoś mnie pocieszał. Odnajdując to forum chciałam spotkać osoby, które doskonale znają sytuację, w której znajduje się osoba czekająca na przeszczep. Nie wiem jak mogę mu pomóc, wspierać go, a także zorientować i dowiedzieć się wszystkiego na temat dializ, oczekiwania na przeszczep... Pozdrawiam Was wszystkich. Jeśli ktoś z Was ma tematy na forum, które mogłyby mnie wspomóc, to będę wdzięczna.


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 06-12-2017, 23:10 
Offline

Dołączył(a): 16-08-2008, 10:35
Posty: 2384
Wiek: 39
Vitaj.
Jakbyś chciała szukać tematu na forum możesz użyć "szukaj"; oczywiście możesz też zadać pytanie na forum.
Ciężka sprawa z taką nagłą sytuacją - nerki nie pracują, musisz się dializować. Tak zacząłem dializy; ułożenie tego wszystkiego w głowie trochę trwało.
Powodzenia.

_________________
hemodializa: 3 lata; przeszczep;


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 07:12 
Offline

Dołączył(a): 07-06-2017, 09:16
Posty: 307
Toosia, witaj. Gratuluję Twojemu przyjacielowi - przyjaciółki. Jestem pewna, że będziesz Go wspierać. Wsparcie bliskich jest bardzo ważne w każdej chorobie. Na forum znajdziesz ogrom informacji. Tak jak napisał Jan Filip, możesz używać funkcji " szukaj " i czytać archiwalne posty, z których dowiesz się bardzo wiele. Ponadto jest tu masa ludzi, którzy na bieżąco będą chętnie udzielały Ci podpowiedzi. Forum jest bardzo przyjazne. Dziś jadąc do pracy widziałam samochód przewożący narządy, od razu pierwsza myśl, że mam nadzieję, że jedzie w nim nerka dla kogoś z forum. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 12:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25-12-2013, 14:58
Posty: 377
Wiek: 38
Lokalizacja: Górny Śląsk
Witaj Marta :-)
Twój przyjaciel ma szczęście, że się o Niego troszczysz. Wsparcie jest ważne, myślę że na początek samo "bycie" z kimś jest najważniejsze. To On musi poukładać sobie życie od nowa, nie Ty, i w tym Mu nie pomożesz.
Niestety z moich obserwacji wynika, że mężczyźni to strasznie słabi psychicznie są... więc może któryś z panów na forum podpowie Ci co mogłabyś dla Niego zrobić...
Jak wiadomo kobiecie najczęściej wystarczy, że się przed kimś wypłacze i wygada, potem sama sobie poradzi... a facet udaje macho, który sam ze wszystkim sobie poradzi, a w środku to mały chłopiec...

Przejrzyj tematy na forum - na pewno znajdziesz mnóstwo przydatnych informacji dla Ciebie, ale przede wszystkim dla Twojego przyjaciela. Może to On powinien tu dołączyć?

Powodzenia

_________________
"Wyczuć taką chwilę w której kocha się życie
I móc w niej być stale na wieczność w zachwycie
W pełnym słońcu dumnie, na własnych nogach
Może wtedy będzie można ujrzeć uśmiech Boga"

18.12.2013 - I przetoka / 09.06.2014 - II przetoka
12.01.2017 - wpisana do KLO
18.10.2017 - I dializa


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 14:29 
Offline

Dołączył(a): 28-01-2013, 20:36
Posty: 916
No dzięki...delfinko 79.... Każdy czy to kobietka czy mężczyzna musi oswoić się ze swoją chorobą sam. Pięknie jest jeśli mamy wsparcie w rodzinie ,przyjaciołach.... ale puki sami tego na nowo w głowie nie poukładamy... na nic ich wysiłki... najgorzej jest jak dopada choroba nagle i tu mamy taki przypadek... Toosia na razie u twojego przyjaciela jest strach i chaos w głowie.. Na dializach da się funkcjonować... całkiem znośnie.
najważniejsze żeby naprawili przetokę i dializy spokojnie się odbywały. następnym krokiem powinno być unormowanie wyników dzięki dializie i diecie... i to na razie tyle... krótki plan ale powinien uporządkować chaos w głowie... Trzustka też do przeszczepu?


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 15:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24-01-2012, 16:47
Posty: 6172
Wiek: 35
Lokalizacja: warszawa
Marto witaj na forum :)

Twój przyjaciel na miele szczęścia, że ma w Tobie taką przyjaciółkę :D
Ale, tak jak pisali poprzedniczy, to On sam musi sobie poradzić z tą nową sytuacją (wiem to z własnego doświadczenia). Trzymam kciuki za wytworzenie przetoki.
Początki dializowania dla wszystkich są druzgoczące. Pewnie potrzebuje czasu na oswojenie się z nimi. Trzymam kciuki za przeszczep przyjaciela.

I możesz go namówić by sam zarejestrował się na naszym forum :) Na pewno zaoferujemy mu wsparcie :D

_________________
Przeszczep 30.05.2011 Warszawa
HD od 09.06.2016


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 15:19 
Offline

Dołączył(a): 06-12-2017, 13:59
Posty: 3
Dziękuję Wam, jesteście niesamowici. Jan Filip, Cookie dzięki za podpowiedź, Delfin79, masz rację, to mój przyjaciel musi sam sobie to wszystko poukładać, wszystko mu się skomplikowało i komplikuje zdrowotnie nadal.. Ale to ON musi sam. Strasznie chciałabym aby mu się to udało psychicznie... Kot hd trzustka do uratowania, póki co specjalna dieta. Będę namawiać aby dołączył do forum. Jest tu tyle pięknych ludzi, pomocnych i ciepłych. Problem też mam ja...na siłę nic nie zrobię. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. Jeżeli dowiem się więcej, na pewno napiszę. Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 21:07 
Offline

Dołączył(a): 13-11-2017, 18:30
Posty: 18
Witaj
Z mojego doswiadczenia moge dodac ze mysli w glowiw pojawia się wiele
Ja osobiście poradzilem sobie w ten sposob ze mimo totalnej zalamki postanowilem ze musze zyc normalnie po dwoch dializach wrocilem do pracy rezygnujac na wlasne zyczenie z chorobowego
Poczatkowo dialzy mialem wtorek ,czwartek i sobota byl to bardzo zly uklad poniewaz wekend by sknocony zamienilem na poniedzialek środe i piątek taki uklad pozwolil ze wekend byl dlamie staralem sie zawsze co s w te dni zaplanowac wycieczka zwiedzanie i inne atrakcje
Nie wolno siedziec w domi bo myślenie prowadzi do depresji
Po czterech latach otrzymalem przeszczep od ktorego minelo szesc miesiecy dalej podjąłem prace
Szybko zrobic badania i czekac na przeszczep glowa do gory nie jest to jeszcze wyrok

_________________
HD od 7.2013
Przeszczep 6.2017


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 07-12-2017, 21:30 
Offline

Dołączył(a): 06-01-2016, 23:23
Posty: 288
Wiek: 48
Lokalizacja: Podlaskie
Witaj na forum Marto. Dializy to nie wyrok, jak się zdrowie " w miarę" ustabilizuje niech przyjaciel robi badania potrzebne do przeszczepu i wszystko będzie dobrze. To forum to istna kopalnia wiedzy, warto tu "pokopać" w tematach. Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Pierwsza dializa - 08.10.2015
Nefrektomia prawostronna - 02.02.2016
Przeszczep - 01.01.2017 Warszawa
Nefrektomia lewostronna - 15.11.2017


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 08-12-2017, 00:12 
Offline

Dołączył(a): 27-04-2015, 11:25
Posty: 1234
Wiek: 66
TosiuJeszcze dzisiaj pamiętam jak trzydzieści lat temu mając świadomość że umieram szukałem sobie miejsca na dializach i drżałem o swoje malutkie dzieci jaki będzie ich przyszły los gdy zabraknie im tatulka. Cudem udało się załapać na dializy gdyż wtedy na dziesięciu chorych 9 musiało umrzeć a tylko jeden się kwalifikował. Strachu na początku dializ najpierw otrzewnowych a później hemodializach też nigdy nie zapomnę. Miałem jednak szczęście że po dwóch latach trafiła mi się nerka i przeszczep. Niedługo jak opatrzność pozwoli minie 28 lat od przeszczepu. Moje dzieciaczki mają koło 40- tki a wnuki są mniej więcej w ich wieku jaki miały trzydzieści lat temu. Dlatego otocz Twego przyjaciela troskliwością i wsparciem moralnym oraz pozwól aby poczytał co mamy mu do powiedzenia aby swoją drogę przeszedł łatwiej i szczęśliwiej bogatszy w nasze doświadczenia.

_________________
1955 -13sierpień Glomerulonephritis a potem chronica
1988-13luty-Dializa otrzewnowa
1989-13luty-Hemodializa
1990-13luty-Przeszczep Katowice i nadal się trzyma


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 08-12-2017, 07:18 
Offline

Dołączył(a): 07-06-2017, 09:16
Posty: 307
cyrylimetody, ja wierzę, że ta nerka utrzyma Ci się kolejne 27 lat :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: 08-12-2017, 12:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01-05-2016, 19:56
Posty: 255
Lokalizacja: Warszawa
Tak początki są straszne, jak mnie w szpitalu poinformowali o chorobie i że to już ostatnie stadium i mam wybrać rodzaj dializy, to przez 3 dni płakałam i nie odzywałam się do lekarzy, jak coś do mnie mówili to się do nich plecami odwracałam... człowiek jest durny w swojej rozpaczy , ale minęło 3 lata poczytałam o chorobie, czytam cały czas wpisy forumowiczów zawsze czegoś nowego się dowiem nadal boje się dializ ( jeszcze ich nie miałam ) nadal ze strachem czytam o przeszczepie nerki, ale to nie jest już przerażenie rozpacz ... mam szanse na dalsze życie nie umieram nie wszyscy mają tyle szczęścia , myśle że Twój przyjaciel dojdze do tych samych wniosków co my wszyscy tylko potrzeba mu trochę czasu :) głowa do góry

_________________
09_2014 stwierdzona schyłkowa niewydolność nerek
11_2014 wytworzenie przetoki
Walka;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
 Tytuł: Re: Hej
PostNapisane: wczoraj, 11:52 
Offline

Dołączył(a): 06-12-2017, 13:59
Posty: 3
Dziękuję Wam za to, że dzielicie się ze mną Waszym doświadczeniem. Ze wszystkich sił będę nakłaniać mojego przyjaciela aby dołączył do forum. Niesamowita ilość informacji i niesamowici forumowicze. Póki co nie chce rozmawiać, napisał tylko, że z powodu trzustki nie kwalifikuje się do przeszczepu. Przetoka się przyjęła, dalej nic nie wiem. Dziękuję wszystkim jeszcze raz.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL