Nieśmiertelni - Jedziemy Na Jednym Wózku

Forum Osób Dializowanych i Po Przeszczepie Nerki
Teraz jest 12-12-2017, 11:40

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Mężczyzna
PostNapisane: 06-11-2015, 15:45 
Offline

Dołączył(a): 16-08-2008, 10:35
Posty: 2384
Wiek: 39
"Polscy lekarze nie dopuszczają pacjentów do głosu" -Tomasz Kobosz, Medonet, Medexpress - link.

Ciekawe wyniki badań na temat relacji lekarz-pacjent: na tle krajów OECD Polska wypada bardzo źle. Nie tylko jesteśmy poniżej średniej, ale mamy do niej bardzo daleko. Przykładowo: 48% pacjentów PL czuje się włączana w decyzję dot. leczenia - średnia OECD 81%, przedostatnia (1 pozycja przed Polską) Hiszpania - 62%.

_________________
hemodializa: 3 lata; przeszczep;


Ostatnio edytowano 11-11-2015, 00:32 przez Jan Filip, łącznie edytowano 1 raz
poprawiony link


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 10-11-2015, 19:08 
Offline

Dołączył(a): 17-10-2008, 17:48
Posty: 1629
Lokalizacja: Szczecin
Jan Filip - chetnie przeczytam,ale link nie działa,zerknij proszę....Pozdrawiam :D


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 11-11-2015, 00:30 
Offline

Dołączył(a): 16-08-2008, 10:35
Posty: 2384
Wiek: 39
Z tamtego usunęli; a ten powinień działać: link. Nawet lepszy, bo wykresy i chyba dłuższy.

sam tekst:
Ukryty tekst:

_________________
hemodializa: 3 lata; przeszczep;


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 11-11-2015, 11:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17-02-2015, 20:45
Posty: 1175
Wiek: 50
Lokalizacja: FNW
Ciekawy i prawdziwy artykuł :!: Dodam ,że w Polsce większość lekarzy nie rozmawia o zastosowanym leczeniu ,nie pyta o możliwości wykupienia leków,a w wielu przypadkach mają słowne umowy z zaprzyjaźnionymi aptekami :evil:
Jeszcze kwestia sieci :!: Jak pacjent za dużo przeczyta o chorobie i leczeniu w internecie,to widać złość i niechęć doktorka,a sam korzysta bez ograniczeń :mrgreen: Chodzi tylko o jedno :evil: Pacjent za dużo będzie wiedział i się nie da wrobić w kilkanaście prywatnych wizyt ,gdzie na jednej przepisze wapno ,a na drugiej magnez :wink: :lol: :lol: :lol:

Gdyby nie internet ,już by mnie nie było :P

Po godzinnych objawach (bólu) ,piję kawę ,palę fajeczkę i porównuje w internecie :roll: Nagle dochodzi do mnie ,że to chyba to :!: Wsiadam w swoją Mondzię ,zgłaszam się na SOR i po godzinie jestem już po Koronarografii (Zawał serca)

Drodzy lekarze pacjent też troszkę myśli i trzeba rozmawiać ,przecież jesteście dla NAS ,a ciągle w Polsce jest przekonanie ,że my jesteśmy dla WAS :shock:

_________________
Transplantacja-Dar Nowego Życia-Szczecin-Pomorzany-Maj-2006


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 11-11-2015, 12:28 
Offline

Dołączył(a): 28-01-2013, 20:36
Posty: 916
co chory i lekarze to różne doświadczenia..... moje są niezbyt dobre..... mogłem stracić nogę ale sie uparłem... krótsza ale jest... po pierwszej dializie po trzech odlotach... nauczyłem sie dializ.... i ciągle sikam... komfort życia lepszy... zadaję pytania i często odpowiedzi są wymijające albo wcale....


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 31-12-2015, 14:40 
Offline

Dołączył(a): 01-06-2015, 20:35
Posty: 44
Mam bardzo podobne doświadczenia. Gdybym sama nie doszła ze mam tocznia i nie zrobiła przeciwciał to bym sie dorobiła udaru albo nerki straciła. Jak cokolwiek sugerowałam w tym kierunku to nawet mi zaczęto wmawiać anoreksję albo inne bzdury. Oczywiście nie ma mowy o jakims " przepraszam" za to, ze olewano to co mówiłam albo sugerowałam. Pacjent , ktory ma wiedzę traktowany jest jak wróg.


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 02-01-2016, 13:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-05-2010, 16:35
Posty: 475
Wiek: 48
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Cytuj:
Pacjent , który ma wiedzę traktowany jest jak wróg.

Nie przez każdego lekarza, ale poza tym zgadzam się. Dzisiaj pacjent musi być świadomy i wiedzieć dużo o swojej chorobie i lekach, które przyjmuje, by móc rozmawiać z lekarzem, a nie tylko potakiwać mu. Czasy się zmieniły. Każdy ma większy lub mniejszy dostęp do wiedzy i powinien z tego korzystać. Dla mnie m.in. to forum jest taką kopalnią wiadomości.

_________________
Wiosna- równa się żagle.

Pierwsza dializa-15.11.2013r.
Od 05.06.2014r. na KLO
14.10.2014 przeszczep- Akademia Medyczna Gdańsk


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 07-08-2016, 17:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-12-2014, 11:49
Posty: 7
Wiek: 39
To prawda, lekarze za mało rozmawiają z pacjentami i rzadko kiedy pytają o zdanie i preferencje. Szkoda, jesteśmy traktowani jak dzieci, co nic nie wiedzą i się nie znają. Musi tu zajść zmiana w mentalności lekarzy, a takie są najtrudniejsze. Niech zaczną na studiach im wpajać szacunek do pacjenta i nie traktowanie go jak głupiego.

_________________
Kłamiesz już pop­rzez sa­mo sta­wianie py­tań, sko­ro znasz na nie odpowiedź. - José Saramago


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 08-08-2016, 08:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01-05-2016, 19:56
Posty: 255
Lokalizacja: Warszawa
Ja mam podobne zdanie jak Wy. Niestety lekarze nie rozmawiają i nie uświadamiają pacjentów. W tej chwili można powiedzieć że lecze się u dwóch lekarzy jeden to oczywiście nefrolog, który poświęca mi może 5 minut w czasie wizyty kontrolnej, nic nie mówił że istnieje formum "nerkowców" o diecie powiedział krótko lekkostrawna dająć mi broszurki o dietach wysoko i niskobiałkowych( zapewne szpital dostał od sposnora) co do mnie pasowało jak pięść do oka. a o forum dowiedziałam się od jednego z pacjentów w poczekalni.
Natomiast drugi lekarz to internista, może dlatego że młodszy to ma inne podejście ,z nim można porozmawiać zapytać on mi tłumaczy i wyjaśnia. Dzieki niemu i wujkowi google przetrwalam najgorsze chwile asymilacji z chorobą:)
Miejmy nadzieje że lekarze jednak będa zmieniać swoje podejście do pacjentów:)

_________________
09_2014 stwierdzona schyłkowa niewydolność nerek
11_2014 wytworzenie przetoki
Walka;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 08-08-2016, 18:58 
Offline

Dołączył(a): 03-08-2016, 19:00
Posty: 61
Wiek: 38
Lokalizacja: Kalisz Pomorski
Ja przez tyle lat dostałam jedną broszurę i to od pielęgniarki. Nikt nigdy nie mówił jak mam się odżywiać. Mam wrażenie ,że czasami lekarze mają klapki na oczach, chorujesz na daną chorobę i nic więcej ich nie interesuje. Podczas pobytów w szpitalu zawsze przechodziłam badania w trakcie przyjęcia na oddział. ,,Macanie" głowy , opukanie , osłuchanie itp. Nikt nie zauważył, że mam powiększoną tarczycę. A potem było za późno. Tarczycy nie mam, nerki ledwo ciągną, a ja informacji szukam w necie. Po operacji musiałam zmienić endo. Po pierwszej wizycie miałam dość. Recepta, 100 zł do widzenia. Następny 100zł proszę przyjść za rok. Zero informacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL