Nieśmiertelni - Jedziemy Na Jednym Wózku

Forum Osób Dializowanych i Po Przeszczepie Nerki
Teraz jest 02-09-2014, 01:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
Kobieta
PostNapisane: 13-02-2009, 10:45 
Offline

Dołączył(a): 15-08-2008, 21:14
Posty: 110
Wiek: 35
Masz rację, choć moi lekarze biorą również pod uwagę przebieg choroby w rodzinie, a z racji, że był on niespotykanie drastyczny, rokują u mnie w konsekwencji niewydolność. Wiadomo nadzieja jest zawsze i generalnie staram się żyć normalnie, na co dzień nie myśleć o wadzie.
Je również życzę dużo zdrówka dla Braciszka:).

_________________
"Tam gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba"


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 13-02-2009, 11:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Witam!

Zmartwiłem się czytając, że "niestety mamy już napisany scenariusz życia i to jest trochę denerwujące, takie czekanie, kiedy nerki przestaną działać, a że przestaną to pewne." Nie można w ten sposób podchodzić do choroby. Jestem fatalistą i uważam, że rzeczywiście mamy rozpisany scenariusz naszego życia, ale nikt nie powiedział że nerki przestaną działać. A może jest akurat odwrotnie. :D
U mnie w rodzinie, z tego co wiem, na ADPKD chorowały babcia i mama. Jednostka chorobowa nie była wtedy jeszcze diagnozowana i obydwie zmarły w wieku około 50 lat. Wiem na pewno, że dzisiaj dożyłyby późnej starości, chociażby dializując się. Gdzieś wyczytałem, że prowadzone są badania nad rapamycyną, która daje podobno jakieś nadzieje w walce z tą chorobą.
W tej chwili, u mnie, leczone są skutki, ale przypuszczam, że mój siostrzeniec za kilka lat będzie miał leczoną chorobę, a jego dzieci będą ją miały wyeliminowaną. :D
Co do tętniaka. Niestety lekarze mają rację. Kolejnym powikłaniem może być tętniak mózgu. Jeżeli lekarz nie chce skierować Cię na TK, nic nie stoi na przeszkodzie, aby co jakiś czas pojawić się u niego, skarżąc się na dokuczliwy ból głowy. Jeżeli nie można normalnie, to trzeba podstępem. Jeżeli dopniesz swego, to będziesz spokojna wiedząc, że nie ma tętniaka, ani nawet takiego zagrożenia. :D
Jeżeli chodzi o ciążę, to nikt nie może podjąć decyzji za Ciebie. Nie jest przecież powiedziane, że dziecko będzie chore. Poza tym podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała Wioletta. Sam znam kilka osób, będących dobrze po 40-ce mających torbiele i czujących się znakomicie.
Ja gdybym wiedział wcześniej na co choruję może prowadziłbym inny tryb życia :oops: , ale z drugiej strony, co użyłem i zobaczyłem, to moje. :lol:

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 13-02-2009, 11:15 
Offline

Dołączył(a): 15-08-2008, 21:14
Posty: 110
Wiek: 35
Cześć Wiesiu, a czy ty miałes robioną tomografię głowy, czy mając kontakt z ludźmi chorych na ADPKD spotkałeś się z kimś, kto miał tętniaka?
W ostateczności już myślę sobie, żeby zrobić tomografię prywatnie, 500 zł nie majątek a ile nerwów zaoszczędzonych...

_________________
"Tam gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba"


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 13-02-2009, 11:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Jak pisałem wcześniej trafiłem do kliniki nefrologii w momencie, kiedy dr Różański, który jest zresztą dla mnie autorytetem w tych sprawach, prowadził badania nad naszą chorobą. W ramach tych badań miałem zrobione wszystkie badania: genetyczne, TK głowy, USG jamy brzusznej i serca i od cholery innych. Z wszystkich osób, które znam, żadna nie miała tętniaka, także nie przejmuj się tym zbytnio. W przypadku ADPKD jest możliwość powikłania w postaci tętniaka, ale nie znaczy to w żadnym przypadku, że będzie on na pewno. Ostateczne jest tylko to, co nas czeka na końcu. Ja na Twoim miejscu próbowałbym uzyskać skierowanie od lekarza a te 500 zł przeznaczyć na przyjemności.

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 13-02-2009, 11:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13-11-2008, 09:45
Posty: 1283
Wiek: 40
Wiesiek napisał(a):
Ja na Twoim miejscu próbowałbym uzyskać skierowanie od lekarza a te 500 zł przeznaczyć na przyjemności.


Tinka ja zgadzam sie z Wiesiem, idz do lekarza niech Ci da skierowanie, przeciez on za to nie placi !!!! a jak Ci nie da to za dwa dni idz jeszcze raz, az do znudzenia, to wtedy napewno da, chociazby dlatego zeby cie juz niemusial widziec co 2 dni, zreszta mozesz lekarzowi powiedziec, ze jesli wyniki nie beda pozytywne to bedzie jego odpowiedzialnosc, bo zwlekal z pezpisaniem ci tych badan.

_________________
Nie mam wszystkiego co bym chciala, ale kocham to co mam!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 13-02-2009, 12:04 
Offline

Dołączył(a): 15-08-2008, 21:14
Posty: 110
Wiek: 35
Macie rację, wybiorę się do lekarza w najbliższym czasie :).

_________________
"Tam gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba"


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 04-03-2009, 22:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-03-2009, 21:57
Posty: 18
Czesc wszystkim. Jestem tu nowa ale ze starym schorzeniem. Mam 47 lat i od 22 lat wiem, ze mam torbielowate nerki w spadku po mojej mamie, ktora przezyla 49 lat... Schorzenie to jest dla mnie wielkim psychicznym obciazeniem i przy jakimkolwiek kluciu, uscisku itp. wyprowadza mnie ze stanu rownowagi. Obie "nereczki" sa duze i watroba tez ze zmianami. Ciesze sie, ze wreszcie moge sie z kims wymienic doswiadczeniami i obawami z tym zwiazanymi. Jestem pod stala kontrola lekarzy, ktorzy powtarzaja, ze powinnam normalnie zyc. Dwa lata temu pekla mi jedna torbiel, znalazlam sie w szpitalu, zrobiono mi wszystkie mozliwe badania i jedna niedoswiadczona lekarka powiedziala mi, ze prawdopodonie mam raka. Pomimo tego, ze spacjalisci okreslili potem, ze to bylo pekniecie nie potrafie wyjsc z psychicznego dolka. W ub. roku zapsano mnie do programu z Tovalpanem, jednak z powodu wartosci kreatyniny (0,9) nie zostalam nim objeta. Raz do roku robie MRT a czesciej badania krwi i moczu. Na razie jest OK, gdyby nie te klucia, ciagniecia...Ciagle mam przed oczami mame, dla ktorej nie bylo pomocy bo dializa nie byla dla wszystkich. Jestem b.szczupla ale biore tabletki na cisnienie. Dochodzilo do 140-150/100. Teraz trzyma sie w normie ksiazkowej. Niestety czesto boli mnie glowa i tez mysle, czy nie mam tam jakiegos tetniaka. Jest niestety tak, ze cokolwiek przeczytam o objawach ZARAZ ZNAJDUJE COS TAKIEGO U SIEBIE!!! Staram sie przebywac na swiezym powietrzu i uprawiam Nordic Walking, + gimnastyke 2 x w tygodniu. Kto moze podpowiedziec jak pozbyc sie tych obciazajacych psychike mysli. A... ostatnio duzo kaszle. Ma to tez jakis zwiazek?
Jesli chodzi o dziedzicznosc - jest nas troje rodzenstwa. Brat starszy nie ma torbieli, natomiast moja mlodsza siosta tez ma. Jak wyzej wspomnialam mama zmarla mlodo, natomiast jej mama - moja babcia zmarla w ub. roku majac 96 lat. Ojciec mamy zginal na wojnie w mlodym wieku wiec nie wiemy czy mial tez torbiele. Wszelkie podpowiedzi beda mi pomocne. A sama obiecuje odpisac jesli ktos zwroci sie z problemem czy zapytaniem. Pozdrawiam wszystkich "w biedzie" :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 05-03-2009, 09:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Witaj Jilly :)
Nie przejmuj się opiniami niedoświadczonych lekarzy. Ważne jest, że jestes pod stałą kontrolą i wyniki masz bardzo dobre. Bardzo dobrze, że prowadzisz aktywny tryb życia. Zajrzyj do dzisiejszego codziennika i przeczytaj motto jakie napisał Tomek.
Jilly napisał(a):
Niestety czesto boli mnie glowa i tez mysle, czy nie mam tam jakiegoś tętniaka.

Może warto pogadać z lekarzem prowadzącym na temat badania TK głowy i wówczas wykluczysz tętniaka.
Głowa może też boleć od "głupich myśli".
Jilly napisał(a):
Jest niestety tak, ze cokolwiek przeczytam o objawach ZARAZ ZNAJDUJE COS TAKIEGO U SIEBIE!!!

Nie można w ten sposób myśleć. Swoją chorobe trzeba poznać dokładnie, ale nie znaczy to, że wszystko co najgorsze jest u mnie.
Jilly napisał(a):
A... ostatnio duzo kaszle. Ma to tez jakis zwiazek?

Dziewczyno. W ten sposób znajdziesz u siebie każdą chorobę. Jest okres grypowy i prawie każdy kaszle.
Nie przejmuj się duperelami, tylko jak kaszel się utrzymuje to idź do lekarza rodzinnego i niech Cię leczy.
Jilly napisał(a):
Pozdrawiam wszystkich "w biedzie"

Nie traktuj choroby jak biedę, bo rzeczywiście zwariujesz. Bierz życie garściami i ciesz się każdym drobiazgiem. Znajdź sobie jakieś hobby i oddaj mu się bez reszty (nie zapominając oczywiście o rodzinie i przyjaciołach). Ja zbieram monety starej Europy, zajmuję się turystyką, fotografią i wieloma innymi sprawami, które sprawiają mi dużo radości i nie mam czasu na myślenie o chorobie.

Bardzo fajny artykuł na temat wielotorbielowatości jest tutaj http://zum.org.pl/1.2.24.html
Tylko nie bierz wszystkiego do siebie.

I jeszcze jedno. Daj się poznać wszystkim w centrum powitań viewforum.php?f=2

Zawsze znajdziesz u mnie pociechę (oczywiście tylko duchową)
Pozdrawiam. :)

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 05-03-2009, 22:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-03-2009, 21:57
Posty: 18
Wiesiek! Dzieki za podpowiedzi. Powiem - latwo sie pisze, trudniej to zastosowac. Tak wlasnie mowie wszystkim innym z problemami bo na zewnatrz jestem baaaardzo silna. "Srodek" troche slabowity :wink: Pozdrawiam. Gdzie znajde ten "Codziennik"?


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 06-03-2009, 07:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Jilly napisał(a):
Powiem - latwo sie pisze, trudniej to zastosowac. Tak wlasnie mowie wszystkim innym z problemami bo na zewnatrz jestem baaaardzo silna. "Srodek" troche slabowity

Zawsze możesz sobie pomyśleć, że są Twoja choroba nie jest taka zła. Są ludzie , którzy naprawdę ciężko chorują i doskonale sobie radzą. Ja jestem otwarty na ludzi, mam serce na dłoni i uśmiech dla wszystkich. I tak właśnie sobie radzę.
Jilly napisał(a):
Gdzie znajde ten "Codziennik"

viewforum.php?f=8 :)

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 06-03-2009, 19:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-03-2009, 21:57
Posty: 18
Ponownie dziekuje. Przypadkiem znalazlam "codziennik" sama:) Normalnie tez sobie niezle radze ale czasem jak kluje i ciagnie a ty nie wiesz czy to normalne (u takich jak ja) i nie masz z kim na ten temat porozmawiac bo schorzenie to w koncu nie jest pospolitym, to zatruwam sie myslami bardzeij niz potrzeba. Ciesze sie, ze Was znalazlam i bede mogla sie zwrocic z pytaniem czy problemem. Pozdrawiam serdecznie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 12-03-2009, 13:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-03-2009, 21:57
Posty: 18
Witam!
Ostatnio pisalam o kaszlu. Nie wspomnialam jednak, ze ten meczacy kaszel (szczegolnie noca) mam juz od listopada i byl taki jak w ostatnim stadium gruzlicy... :x Moj lekarz domowy probowal za pomoca roznych medykamentow wyzwolic mnie od niego a i ja probowalanm wielu rzeczy przy pomocy tzw. domowej medycyny. Kaszel pozostawal oporny. W styczniu dostalam skierowanie na przeswietlenie pluc... Dlugo zwlekalam z pojsciem na rentgen. W koncu w ub. czwartek bylam i wrocilam bez „znaleziska“. Nie jest zle – prawda? We wtorek poszlam do lekarza przekazalam mu opis zdjecia i w miedzyczasie poprosilam o recepte na Ramipril – tabletki na cisnienie (oczywiscie obnizajace cisnienie). I wtedy go olsnilo! Te taletki jako dzialanie uboczne wywoluja suchy kaszel!!!! 60/163 badanych mialo taki kaszel!!! – sprawdzalam w internecie. Dostalam nowy srodek ( Amlodipin), niestety czuje sie po nim jak pijana a cisnienie wcale nie takie ksiazkowe. Co prawda to dopiero 2 dni ale nie wiem ile powinno sie czekac na pomyslne zmiany. Przedtem mialam Atenolol. Po tym z kolei wieczorami bylam bardzo zmeczone a puls schodzil do 50-55. Przechodziliscie tez przez takie „schody“??? :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 12-03-2009, 13:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Witaj :)
Ja po amlodipinie, szczególnie na początku, czułem się jakbym był na haju. Ciągle mi się chciało spać, zataczałem się i byłem zmęczony. Objawy te szybko jednak minęły. Niestety zawsze jest coś kosztem czegoś. Ciśnienie niedługo Ci się unormuje a objawy uboczne powinny minąć. Na razie musisz uważać, szczególnie kierując samochodem. Jednym z objawów ubocznych mogą być obrzęki kostek u nóg, ale wówczas lekarz może zmienić dawkowanie i wszystko będzie OK. Gdyby takie objawy utrzymywały się dłużej, to oczywiście musisz iść do lekarza.
Jilly napisał(a):
Dlugo zwlekalam z pojsciem na rentgen.

Musisz być konsekwentna w swoim działaniu. Martwisz się o swoje zdrowie a jak masz skierowanie na badania to je odwlekasz.
Dziewczyno! Więcej optymizmu. Pozdrawiam :) :) :)

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Nie określono
PostNapisane: 12-03-2009, 18:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04-03-2009, 21:57
Posty: 18
Przyznaje sie, dlugo zwlekalam z tym rentgenem. Teraz mam nadzieje, ze ten koszmarny kaszel mnie opusci. Wiem, wiem, trzeba odczekac...I mam nadzieje, ze po tym "haju" wczorajszym i dzisiejszym, tez slad nie pozostanie. Ale jutro jest piatek!!! I ...weekend. Dziekuje za szybka odpowiedz:)


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 09-04-2009, 21:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09-04-2009, 20:50
Posty: 59
Wiek: 32
Lokalizacja: Gdańsk
Witam wszystkich serdecznie:)

Mam 27 lat, kilka dni temu dowiedziałam się, że mam torbiele na nerkach. mój Tata zmarł w sierpniu - wylew, był dializowany przez niecałe pół roku - wielotorbielowatość nerek i wątroby więc chorobę odziedziczyłam po Nim. Brat jest zdrowy na całe szczęście. Badanie usg wykonałam na prośbę Taty kiedy dowiedział się od lekarzy, że to choroba dziedziczna. W sierpniu urodziłam córeczkę i troche zwlekałam z tym usg no ale poszłam. Na pierwszym usg napisano że mam LICZNE torbiele no i nerki troche powiekszone, na drugie usg poszlam do podobno wybitnej specjalistki, która powiedziała, że mam KILKA torbieli i ze nerki wcale nie sa powiekszone :/, dopytywałam czy to nie są LICZNE powiedziala, że NIE i ze to nie wielotorbielowatość i że z tych torbieli, które mam ta choroba się nie rozwinie na pewno (najwieksza torbielka ma 2,5 cm okolo). Badania krwi okej, moczu okej, nadciśnienia brak, dolegliwości bolowych jesli chodzi o nerki brak. Mam skierowanie na rezonans głowy zeby wykluczyc tetniaka pownieważ wywiad rodzinny jest dodatni no a że chcę powiekszac rodzinę więc musze sie przebadac. Zaliczyłam już wizyte i nefrologa w akademii medycznej w Gdansku. dowiedzialam sie ze testuja lek, który ma nerki zahibernowac bo wyleczyc sie nie da oczywiscie, poza tym powiedziano mi ze ze wszystkich chorob nerek wybrałam najlepszą i ze odchodzi się od dializ bo sa za drogie i ja raczej załapie sie na przeszczep ale to za jakies 10,15, 20 lat. Nie wiem co myśleć. Mętlik w głowie szczegolnie jesli chodzi o usg i opisy. Nefrolog powiedzial ze 3 torbielki kwalifikuja mnie to wielotorbielowatosci i nie mam sie co ludzic ze jest inaczej :(.

poza tym miewam dusznosci ale to wina stresu albo niewielkiej ilosci plynu w worku osierdziowym (niewielkiej ale wiecej niz u zdrowego czlowieka) choc echoserca tez powtorze bo wiadomo, ze to badania subiektywne i wazne kto patrzy ;)

przepraszam za bledy i brak polskich znakow ale padnieta jestem.

_________________
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho


http://www.youtube.com/watch?v=-9BoRrMyT0w


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 09-04-2009, 23:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05-09-2006, 00:17
Posty: 2609
Wiek: 34
Lokalizacja: Radomsko
Tego nawet najstarsi górale nie wiedzą tak na boku jak można odchodzić od dializ jak pobiera się mało nerek.

_________________
Przeszczep 4/5.11.2006 Lublin


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 10-04-2009, 07:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Witaj Justynko :)
Wszystko wskazuje na to, że masz jednak wielotorbielowatość, ale jak poczytasz posty na ten temat, to okaże się, że nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Najważniejsze, że masz dobre wyniki.
Ja na Twoim miejscu darowałbym sobie następne wizyty u "wybitnej specjalistki".
Koniecznie idź na rezonans głowy, żeby wykluczyć tętniaka.
Rzeczywiście testuje się kilka leków na wielotorbielowatość, ale jej całkowite zlikwidowanie mogą spowodować chyba tylko modyfikacje genetyczne. Wierzę, że nastąpi to niedługo.
O samej chorobie w proszty i przystępny sposób napisane jest tutaj http://www.resmedica.pl/zdart3019.html
Co do dializ, to zgadzam się z Magdą. Dializ jest coraz więcej. Moja stacja działa już na cztery zmiany.
Rób co jakiś czas badania krwi i moczu, co pół roku badanie porównawcze USG, a przede wszystkim zajmij się normalnym życiem, bo tak szybko ucieka, że szkoda czasu na pierdoły.
Głowa do góry, a wszystko będzie dobrze. :)

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 11-04-2009, 15:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09-04-2009, 20:50
Posty: 59
Wiek: 32
Lokalizacja: Gdańsk
mam pytanie ile czekaliście na przeszczep? i rozumiem, że najpierw dializy a później przeszczep?po przeszczepie już się nie dializuje?

_________________
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho


http://www.youtube.com/watch?v=-9BoRrMyT0w


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 11-04-2009, 16:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Od chwili zgłoszenia czekałem na przeszczep 12 miesięcy, a dializowany byłem 9 miesięcy.
Niekoniecznie dializy muszą poprzedzać przeszczepienie nerki. Ja po miesiącu od zgłoszenia do przeszczepu miałem wezwanie, ale niestety nie miałem wyleczonych zębów i nerkę dostał ktoś inny.
Moja bliźniaczka, w dniu kiedy miała rozpocząć dializy dostała nerkę.
Adaś napisał(a):
Nie zamartwiaj sie przed czasem Justynka,żyj chwilą i korzystaj z uroków życia :)

I to jest właściwe podejście do życia. :)

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 11-04-2009, 21:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05-09-2006, 00:17
Posty: 2609
Wiek: 34
Lokalizacja: Radomsko
youstynka82, tu jest o oczekiwaniu viewtopic.php?f=33&t=1020&hilit=czas+oczekiwania+na+nerk%C4%99 to zależy od wielu czynników a teraz również od załamania w transplantologii, po samej operacji z regóły ma się kilka dializ by pomóc nerce w rozruchu.

_________________
Przeszczep 4/5.11.2006 Lublin


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 12-04-2009, 19:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09-04-2009, 20:50
Posty: 59
Wiek: 32
Lokalizacja: Gdańsk
dziękuję za odpowiedzi i przy okazji życzę Wszystkim Wesołych Świąt Wielkanocnych :)

mam pytanie czy orientujecie się, czy niedoczynność tarczycy może być przeciwskazaniem do przeszczepu? wiem, że nie powinnam jeszcze tego analizować bo nic sie nie dzieje, ale w głowie trybiki już się włączyły i tak się zastanawiam.. . :)

poza tym gdzieś kiedyś widziałam w jakimś wątku pytanie o ciąże i wielotorbielowatośc, od nefrologa sie dowiedziałam, że dopiero 4 ciąża jest obiążeniem i wpływa na rozwój choroby a 3 pierwsze są bez przeciwskazań oczywiście dla osoby w moim obecnym stanie, kiedy wyniki są okej, no jedynie muszę wykluczyć tętniaka bo to przeciwskazanie do porodu naturalnego.
choć to pewnie tylko statystki z tymi ciążami ale mowiła, że to przebadane i tak jest.

ja myślę nad drugim dzidziusiem póki jest okej.

pozdrawiam.

_________________
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho


http://www.youtube.com/watch?v=-9BoRrMyT0w


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 12-04-2009, 20:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13-11-2008, 09:45
Posty: 1283
Wiek: 40
youstynka82 napisał(a):
czy niedoczynność tarczycy może być przeciwskazaniem do przeszczepu

youstynka82, moja mama ostatnio dzwonila do Krajowa Lista Oczekujących na Przeszczepienie i pani jej powiedziala ze niedoczynnosc tarczycy nie jest przeciwwskazaniem, na stacji dializ lekarze twierdza odwrotnie, wiem tylko ze brat byl na liscie ale w zwiazku z operacja na tarczyce zostal zdjety z listy.
youstynka82 napisał(a):
poza tym gdzieś kiedyś widziałam w jakimś wątku pytanie o ciąże i wielotorbielowatośc, od nefrologa sie dowiedziałam, że dopiero 4 ciąża jest obiążeniem i wpływa na rozwój choroby a 3 pierwsze są bez przeciwskazań

Kazdy organizm reaguje w inny sposòb, kazda ciaza jest inna, moja mama urodzila nas szescioro i ma wielotorbielowatosc nerek ale nie mozna sugerowac sie innymi przypadkami dobrymi lub zlymi.
Tak jak napisalas skoro masz dobre wyniki i zamierzasz poszerzyc rodzinke to nie zamartwiaj sie co bedzie kiedys, nie koniecznie przez ciaze moze sie rozwinac choroba.
Zycze Ci zdròwka i powodzenia !!!!

_________________
Nie mam wszystkiego co bym chciala, ale kocham to co mam!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 13-04-2009, 19:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09-04-2009, 20:50
Posty: 59
Wiek: 32
Lokalizacja: Gdańsk
Mam pytanie - wiem, ze moze niepotrzebnie zadreczam sie myslami ale coz probuje to sobie ulozyc w glowie - pytanie mam dotyczace rozwoju choroby, kiedy zostala u Was zdiagnozowana, ile torbieli bylo czy nerki bardzo powiekszone, jaki byl pierwszy objaw pogorszenia się pracy nerek i czy od razu zaczyna się dializy? od czego to zalezy? Mój Tata trafił kiedy nerki juz wogole nie pracowaly, mial zatruty organizm, zastanawiam się jak to sie rozwija, czy nerki przestaja pracowac powoli czy to kwestia kilku lat od momentu kiedy np pogarsza sie zageszczanie itd.? bede wdzieczna za odpowiedzi na te moze zbedne pytania ale dla mnie to wazne. z góry dziękuje.

_________________
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho


http://www.youtube.com/watch?v=-9BoRrMyT0w


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
PostNapisane: 13-04-2009, 19:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05-09-2006, 00:17
Posty: 2609
Wiek: 34
Lokalizacja: Radomsko
youstynka82 napisał(a):
nerek i czy od razu zaczyna się dializy
pogorszenie pracy się nerek widać w wynikach czasem też czujesz się poprostu gorzej, trafia się na dializy po szeregu badań kiedy wyniki są złe i wiadomo że nerki nie dają już rady pracować a kiedy to nastąpi to nikt na świecie nie jest w stanie tego przewidzieć u niektórych choroba rozwija się latami a niektórzy trafiają na dializy migiem.

_________________
Przeszczep 4/5.11.2006 Lublin


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
PostNapisane: 14-04-2009, 08:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11-02-2009, 12:05
Posty: 478
Wiek: 60
Lokalizacja: Szczecin
Justynko :) Nie ma niepotrzebnych pytań. Kto pyta, nie błądzi.
Generalnie choroba rozwija się całymi latami i może być tak, że nie zdąży spowodować niewydolności nerek. Przez wiele lat może być niezauważona. W moim przypadku, w 1990 r., stwierdzono torbiele na nerkach i wątrobie podczas badania USG. Niektóre miały wówczas wielkość ok 7 cm. Dopiero po około 10 latach wyniki zaczęły się pogarszać, ale też nie przebiegało to w sposób gwałtowny tylko powoli aczkolwiek systematycznie. Moim zasadniczym błędem było to, że zlekceważyłem sobie chorobę i nie przestrzegałem zaleceń lekarzy. Przypuszczam, że torbiele miałem już w dzieciństwie, a wszelkie sporadyczne bóle brzucha czy wątroby traktowałem jako efekt przejedzenia lub skutek nadużycia trunków.
Początkowo próbowano ratować moje nerki poprzez usunięcie laparoskopowo torbieli. Usunięto mi wówczas z jednej nerki 55 sztuk. Nie dało to spodziewanych efektów i po jakimś czasie usunięto mi nerki. Ważyły one w tym czasie po ok. 4 kg każda.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że choroba, ze zrozumiałych względów, zmieniła znacznie moje życie, ale nie na tyle abym musiał zrezygnować z większości przyjemności jakie niesie ze sobą.

_________________
Przeszczep 28.03.2007 Szczecin-Pomorzany


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL