Nieśmiertelni - Jedziemy Na Jednym Wózku

Forum Osób Dializowanych i Po Przeszczepie Nerki
Teraz jest 24-04-2014, 06:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Kobieta
 Tytuł: Wzloty i upadki
PostNapisane: 30-12-2005, 23:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-03-2005, 15:11
Posty: 587
Wiek: 37
Lokalizacja: Warszawa
Piter zostaje na sylwestra w szpitalu. Od czasu przeszczepu (30 maja) nie ma miesiąca żeby nie leżał na oddziale. Były problemy z stanami zapalnymi układu moczowego, długo utrzymująca się wysoka temperatura, silne bóle lewej nerki co skończyło się nefroktomią. Po usunięciu nerki duży krwiak, wysoka temperatura, CMV zaatakował śledzone - wrzesień, październik i początek listopada spędził w szpitalu. Później chwila spokoju powrót do pracy na 2 tygodnie i zaczął się od nowa problem – odporność i morfologia i kolejne pobyty w szpitalu. Powiedzcie mi czy tak wygląda życie u każdego przeszczpieńca :?: Postanowiłam "wyrzucić to z siebie" bo już powoli tracimy już nadzieję, że chodź jakiś czas będzie dobrze......


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Tytuł:
PostNapisane: 31-12-2005, 00:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-12-2004, 23:27
Posty: 2679
Lokalizacja: Poznań/Bonn
Tak nie jest zawsze Roza, ale zdarza sie, ze bywaja "zle passy". ktore wydaja sie nie miec konca. Trzeba przetrwac, z perspektywy choroby to dlugo, z perspektywy zycia, to glupie pare miesiecy...
Tez mam za soba Sylewstra w szpitalu, ale co tam odpijemy sobie. tfu odbijemy to sobie Roza innym razem. Moze nawet w gronie Niesmiertelnych?? :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Tytuł:
PostNapisane: 31-12-2005, 04:16 
Offline
Potrójne Szczęście
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22-12-2004, 02:05
Posty: 2301
Wiek: 49
Lokalizacja: Warszawa
Mój najgorszy Sylwester - 1984 - leżałam w szpitalu po kolejnej biopsji nerki przeszczepionej...

Ale powiem - warto było - bo nerka w końcu się rozsikała i miałam ją przez pięć lat.
Po przeszczepie bywa różnie, ale zawsze jest szansa, że wyjdzie się na prostą! I tego Tobie Różo i Piterowi życzę z całego serca!

_________________
Podpisu brak, może później coś wymyślę...


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Tytuł:
PostNapisane: 01-01-2006, 13:39 
Offline
Przyjaciel na Dobre i na Złe
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28-12-2005, 17:08
Posty: 194
Wiek: 41
Lokalizacja: Rzeszów
Różo, ja po przeszczepie spądziłam 3 i pół miesiąca w szpitalu. Od 11 lipca do 21 pażdziernika byłam sama, oddalona od domu, rodziny, przyjaciół i znajomych o niemal 550 kilometrów. Ale wytrzymałam, nie powiem, że bez pomocy- tam poznałam osobę która mnie podtrzymywała na duchu i dotrzymywała towarzystwa a teraz jest moim najlepszym przyjacielem. Różo, nieraz tak jest, że to co niezbyt miło sie zaczyna bardzo dobrze się kończy-tak było u mnie, za jednym zamachem zyskałam i nową nerkę i super przyjaciela. Uwierz, że tak będzie i u Was, wszystko co złe minie a nerka i nowe życie zostanie. :lol:


:D

_________________
Nikt nie żyje wiecznie,
choć wielu myśli o wieczności,
a życie jest tak kruche,
jak szkło czy porcelana


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Tytuł:
PostNapisane: 01-01-2006, 15:28 
Offline
Przyjaciel na Dobre i na Złe
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28-12-2005, 17:08
Posty: 194
Wiek: 41
Lokalizacja: Rzeszów
Widzisz Różo, ten to wszędzie przylezie :mrgreen: ,
Ale ja nie nazekam, więc i Ty z Piterem za parę tygodni też będziecie się śmiać i wesoło wspominać o tym co było.
Życzę Wam tego z całego serca. :lol:

:P :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 03-01-2006, 23:14 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-12-2004, 12:25
Posty: 8705
Wiek: 44
Lokalizacja: Gdynia
rozgoryczenie ma cierpki smak. W oczekiwaniu na niewiadome ten smak potęguje się i wszystko wydaje się bez smaku.
Przestaja wystarczac racjonalne tłumaczenia, kumulacja wrednych przypadków.
Staram się to rozumieć i jak każdy z nas chciałbym widzieć inne wiadomości od Pitera i od Ciebie.
Trudno jest całe zycie, bo płachta choroby okrywa juz na zawsze.

Każdy z nas ma sinusoide, że raz jest lepiej, raz gorzej.
Nie wierz wykresom i nie wierz wlasnym oczom, że wykres to inna linia.
Sinusoida Pitera ma dłuzszy cykl i teraz własnie jest pod osią.
Jeśli wszystko w swiecie ma matematyczny porządek, to każde równanie znajdzie rozwiązanie.

I mimo, że kulawy z matmy byłem zawsze, to wierzę, że na semestr dostaniecie dobrą ocenę.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Tytuł:
PostNapisane: 04-01-2006, 00:36 
Offline

Dołączył(a): 25-12-2005, 18:22
Posty: 174
Wiek: 47
Lokalizacja: warm-mazu
To, co w życiu przeżyłam jest zapewne namiatką tego, czego Wy doświadczacie, ale ponieważ mam silnie rozwiniętą umiejętność współodczuwania innych ludzi wiem, co czujecie i dlatego tu jestem, by uczyć się od Was.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 04-01-2006, 03:11 
Cytuj:
Jeśli wszystko w swiecie ma matematyczny porządek, to każde równanie znajdzie rozwiązanie.

Pięknie powiedziane.


Góra
  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 30-01-2006, 03:02 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-12-2004, 12:25
Posty: 8705
Wiek: 44
Lokalizacja: Gdynia
mam pytanie:
dlaczego tak szybko zeszliście z parkietu :?: :roll:
W dodatku , kiedy grali fajny kawałek :)

ps. Cieszyłem się jak dziecko, moze tego nie było widać, ale cieszyłem sie, kiedy widziałem Pitera, kiedy siedzial z nami, tanczył z nami, pił z nami (wode !!! ) i żartował.

Oficjalnie ogłaszam, ze Piter wrzucil pierwszy bieg, teraz czekajmy aż się rozpedzi ;)

Dzieki za wspaniałe chwile w warszawskich klubach

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 31-01-2006, 13:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-03-2005, 16:22
Posty: 75
Lokalizacja: Warszawa
Tak „życie to równanie”, ale niestety „z wieloma niewiadomymi”, i każdy człowiek, rzec można jest w ciągłym poznawaniu, odkrywaniu nowych niewiadomych, których ilości nikt nie zna, a im więcej ich poznaje staje się silniejszym i szczęśliwszym człowiekiem, umie cieszyć się każdą chwilą, i iść przez życie z podniesioną głową, niezależnie co jest przed nim.

Życie po przeszczepie to dodatkowe niewiadome, ale trzeba nauczyć się żyć w takiej sytuacji, i przyjmować każdą chwile, która może dać nam wiele energii do działania, chwile, które są niezauważone przez innych ludzi. Teraz w tej chwili analizując ‘nasze (Róży i moje) życie po przeszczepie’ wiem, że warto było mimo drogi, którą przeszliśmy - bo poznaliśmy, że w życiu każda maleńka chwila jest drogocenna jest wycinkiem wieczności – jest szczęściem, które należy wykorzystać i iść wreszcie ku własnej przygodzie życia.

Życie po przeszczepie to dedukcja niewiadomych, ale w dedukcji, nie znaczy, że jest się pewnym, w dedukcji jest naturalne ryzyko błędu. Dedukcja to logika, wielka dedukcja to natomiast logika w ramach intuicji. I tą logiką wraz z intuicją należy się kierować w życiu po przeszczepie.



PrO napisał(a):
mam pytanie:
dlaczego tak szybko zeszliście z parkietu :?: :roll:
W dodatku , kiedy grali fajny kawałek :)


Następnym razem PrO to my bedziemy zadawać to pytanie :)

PrO napisał(a):
ps. Cieszyłem się jak dziecko, moze tego nie było widać, ale cieszyłem sie, kiedy widziałem Pitera, kiedy siedzial z nami, tanczył z nami, pił z nami (wode !!! ) i żartował.

Oficjalnie ogłaszam, ze Piter wrzucil pierwszy bieg, teraz czekajmy aż się rozpedzi ;)


Muszę się szybko rozpędzić, nie mogę przecież długo podążać 'jedynką' bo zatrę silniki :) a i wodę, na spotkaniach, muszę zmienić na lepszy 'smar' i iść na Żywca.

PrO napisał(a):
Dzieki za wspaniałe chwile w warszawskich klubach


My również dziękujemy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 31-01-2006, 13:38 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-12-2004, 12:25
Posty: 8705
Wiek: 44
Lokalizacja: Gdynia
8)

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Tytuł:
PostNapisane: 31-01-2006, 15:45 
Offline
Potrójne Szczęście
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22-12-2004, 02:05
Posty: 2301
Wiek: 49
Lokalizacja: Warszawa
Piter, to wrzucaj "dwójkę" i idzemy [img]http://republika.pl/szafka/emoty/piwo.GIF[/img]

_________________
Podpisu brak, może później coś wymyślę...


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 31-01-2006, 16:02 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-12-2004, 12:25
Posty: 8705
Wiek: 44
Lokalizacja: Gdynia
jak w piosence Stachury
"ruszaj się Piter idziemy na piwo
niechybnie brakuje tam nas" :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 31-01-2006, 19:07 
Offline
Pierwszy Oficer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23-12-2004, 18:58
Posty: 2733
Wiek: 43
Lokalizacja: Białystok
"Ruszaj się Bruno" chyba było :)

_________________
Przeszczep 6 maja 1987 rok.


Góra
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł:
PostNapisane: 31-01-2006, 20:16 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21-12-2004, 12:25
Posty: 8705
Wiek: 44
Lokalizacja: Gdynia
to była stara wersja :mrgreen:

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL